Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Notesy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Notesy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 września 2016

Witaj szkoło!

Witaj szkoło! Wakacje zakończone.
Dla wszystkich uczniów rozpoczyna się nowy rok szkolny.
Jednym z nich jest mój synek, który po raz pierwszy przekroczył próg szkoły.
Dla niego notes na szkolne zapiski.


środa, 20 stycznia 2016

Babcia i jej super moc

Tego roku z okazji święta Babci i Dziadka przygotowałam notatniki.
Kto jeszcze nie widział notesu dla dziadka zapraszam TUTAJ,
A dla super babci z super mocą przygotowałam taki oto notes. 








Moja babcia robi na drutach, a Wasza jaką ma super moc?

Notes zgłaszam na wyzwanie:
Skrapkowo "Święto wszystkich Babć i Dziadków",




Cherry Craft "Babcia i Dziadek".


A na koniec życzę Wam miłych spotkań w gronie Babci i Dziadka :-)

sobota, 16 stycznia 2016

Na pyszne notatki

Kiedy tylko zobaczyłam ten napis od razu na myśl 
przyszła mi okładka notesu dla dziadzia łasucha ;)
Nie wiem co na to babcia, ale dziadziu jest z tych 
co lubią sięgać po ciasteczka w każdych okolicznościach.
A co do babci na niej skupię się następnym razem.
W kolejnym poście poznacie jej super moc :)







Notatnik zgłaszam na wyzwanie:


Cherry Craft "Babcia i Dziadek".


Do zobaczenia niebawem :)

sobota, 2 stycznia 2016

Bo wygląd ma znaczenie

To on będzie towarzyszył mi przez cały rok,
warto więc by jak najbardziej mi odpowiadał.
Mój osobisty kalendarz. Na biurko, choć mam nadzieję,
że noszenie w torebce także przetrwa :-)







Prawda, że pasujemy do siebie!!!

wtorek, 25 sierpnia 2015

Z konfiturą w tle

Moja rodzinka uwielbia konfitury, a mnie sprawia
ogromną przyjemność jej przygotowanie.
Tego lata zrobiłam już truskawkową, ostrężynową,
maliny czekają następne w kolejności.
Przyznam, że taki słoiczek wypełniony po brzegi owocami
to także świetny upominek dla rodziny czy znajomych.
Jeden z nich "ubrałam" z myślą o koleżance,
do której w komplecie trafi także notes.





Pracę zgłaszam na wyzwanie:
 Pracowni Rękodzieła Szok "Happy Pastels"




Życzę Wam dużo słońca w tym tygodniu:)
Iwona

sobota, 13 czerwca 2015

Nadmorskie zapiski

- Mamo, będziesz miała dwa tygodnie spokoju!
- Dlaczego?
- Bo nie będziemy rozrabiać z Adasiem:-)
(dla niewtajemniczonych Adam to mój młodszy synek).

A tak przebiegała moja rozmowa ze starszym synem
w przeddzień jego wyjazdu na wakacje z babcią:-)
Ale zanim wyjechał przygotowałam mu notes na nadmorskie notatki. 


 





P.S. Mam nadzieję, że po powrocie będzie wypełniony po brzegi
rysunkami, zapiskami, oraz szlaczkami które mama zadała dziecku:-)

Pozdrawiam.
Iwona






czwartek, 7 maja 2015

Gdzie następnym razem?

Wiem, że osoba do której trafi ten dziennik uwielbia podróże.
Wiem, że obecny jej zeszyt wypełniony jest po brzegi.
Wiem też, że gdyby miała do wyboru góry albo morze,
 wybrałaby to drugie. Ciekawe gdzie zaplanuje kolejną podróż?
Mam nadzieję, że odnotuje ten fakt w swoim dzienniku podróży;-)






Dziennik podróży powstał w oparciu o mapkę Mojo Monday 396.

Pozdrawiam.

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Morskie opowieści

Ciekawe czy też macie to samo skojerzenie co ja patrząc na ten notes.
Myślicie już o wakacjach? Bo ja tak.
Wspominając minione i planując kolejne wybieram kierunek morze.
I właśnie z tą myślą powstał notes. Trafił on już w ręce chłopaka,
który być może obierze ten sam kurs co ja.
Mam nadzieje, że będzie idealny na wakacyjne zapiski.





Pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia.
Iwona.

sobota, 21 marca 2015

Na wiosenne zapiski

Dzisiaj chciałam pokazać jeden z trzech notesów.
Pozostałe niebawem zagoszczą także na blogu.
Jak to fajnie oderwać się od wielkanocnych klimatów.
Ale już niebawem powracam z kartką wielkanocną;-)


 

 

Pozdrawiam wiosennie:-)
Iwona.

piątek, 19 września 2014

Sweet honey

Najczęściej używam go do smarowania pieczywa,
a także jako dodatek do napojów, deserów i wypieków.
Mowa oczywiście o miodzie.

Ten, który postanowiłam "oprawić" to miód z mniszka lekarskiego.
O jego właściwościach, oraz jak go przygotować pisałam TUTAJ.
W ubiegłym roku robiłam go po raz pierwszy.
Tak mi posmakował, że w tym roku nie mogłam doczekać momentu
kiedy łąki pokryją mlecze.
Tym razem jednak pogotowałam go dłużej, 
aby bardziej przypominał konsystencję prawdziwego miodu.
Jak dla mnie jest o niebo lepszy. 
Zrobiłam go także więcej, gdyż to świetny prezent dla kogoś bliskiego.
Ten upominek powędruje do mojej kaszlącej i kichającej koleżanki.
Do tego dołączam jeszcze notesik na zapiski.




Nie wiem czy za rok nie powinnam postarać się
o jeszcze większy kosz;-)


Pozdrawiam.